Kryzys w motoryzacji, motoryzacja dla kryzysu
Komisja Europejska ogłosiła plan pobudzenia europejskiej gospodarki, na który UE i państwa członkowskie mają wydać 200 mld EUR.
Obok budownictwa największe wsparcie ma uzyskać sektor motoryzacyjny. Ze wspólnej kasy UE koncerny samochodowe dostaną pieniądze głównie za pośrednictwem Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Do wspierania koncernów dołoży się też Polska. Póki co rząd milczy ile.
Komisja Europejska opowiedziała się za udzieleniem producentom samochodów niskooprocentowanych kredytów o łącznej wartości 40 mld EUR.
Przekazane środki, miałyby być wykorzystane na prace nad bardziej ekologicznymi technologiami.
Rząd ogłosił szacowany na 91,3 mld zł plan walki z kryzysem gospodarczym.
W planach jest m.in. podniesienie stawki akcyzy na samochody importowane z silnikiem powyżej 2 litrów (z 13,6 do 18,6%). Skutkiem może być dalsze ograniczenie możliwości rozwojowych polskiego rynku, a także potwierdzenie powszechnej opinii mówiącej o jego nieprzewidywalności. W czasie, kiedy rządy większości państw Unii Europejskiej prowadzą działania mające na celu ograniczenie skutków pogłębiającego się kryzysu, zapowiadają zmniejszenie obciążeń podatkowych po to by utrzymać inwestycje, ograniczyć spadek poziomu zatrudnienia, stymulować wzrost, a w najgorszym przypadku utrzymać istniejący popyt na samochody, polski rząd zwiększa obciążenia podatkowe.
Jeśli pomoc rządu nie będzie skuteczna z sektora motoryzacyjnego może być zwolnionych nawet 10 tys.
Gwałtowny spadek sprzedaży samochodów w Europie zmusił największe koncerny motoryzacyjne do ograniczenia produkcji. Sytuacja ta rykoszetem odbiła się na producentach komponentów. Skutkiem jest fala zwolnień, także w Polsce. W pierwszej kolejności pracodawcy rezygnują z pracowników tymczasowych. Liczba osób zatrudnianych przez agencje na rzecz firm motoryzacyjnych mogła spaść nawet o kilkadziesiąt procent. Producent komponentów TRW Polska w Częstochowie ograniczył liczbę zatrudnionych z 1,4 tys. do 600 osób
|